Czy wyciąganie baterii ma sens?
Najczęściej popełnianym błędem jest wyjmowanie baterii z notebooka w czasie pracy na zasilaczu. Argumentem za tym jest najczęściej chęć uniknięcia zużywania się ogniw. Błąd! Bateria pozostawiona na dłuższy czas (kilka miesięcy) w bezczynności traci często bezpowrotnie część swojej pojemności. Zamiast zyskać tylko tracimy. Wyjmowanie baterii miało swoje uzasadnienie kiedyś, gdy do zasilania komputerów przenośnych wykorzystywano akumulatory Ni-Cd (niklowo-kadmowe). Ze względu na występujące w nich zjawisko „pamięci” i dodatkowo niedoskonałości układów ładowania, zapobiegano ich przyspieszonej degradacji przez wyjęcie z komputera.
Zjawisko degradacji ogniw wynikające ze zbyt długiego przechowywanie rozładowanych baterii jest problemem nie tylko dla użytkowników komputerów ale głównie dla sklepów przetrzymujących zbyt długo komputery w swoich magazynach.
Wyjęta bateria z naszego notebooka pozbawia nas przywileju korzystania z bufora napięciowego jakim jest bateria. Działa ona przecież jako zabezpieczenie efektów naszej pracy, gwarantując ciągłość zasilania notebooka w przypadku wyłączenia lub wahań prądu. Należy tez wspomnieć o tym, że bateria naszego notebooka stanowi często także integralną część obudowy. Dość często zdarza się, że posiada ona gumowe nóżki, których pozbawiamy komputer wyciągając baterię. Wprowadzamy więc, w przypadku wyjęcia baterii, niestabilność pozycji komputera i dodatkowo zmniejszamy jego prześwit. Narażamy go w ten sposób na przegrzanie ograniczając dopływ powietrza do otworów wentylacyjnych (jeśli znajdują się na spodzie komputera). Poza tym, gdyby producent zalecał takie rozwiązanie, sam wprowadziłby dodatkowy wyłącznik baterii nie narażając użytkownika na niewygody związane z jej wyciąganiem.
Ogniwa Li-Ion w naszej baterii nie lubią być „puste”. Znaczy to tyle, że jeśli chcemy prawidłowo przechowywać nieużywaną baterią (np. zapasową) naładujmy ją najpierw. Należy unikać niepotrzebnego nagrzewania i schładzania baterii. Nie pozwólmy, by bateria była narażona na bezpośrednie działanie promieni słonecznych. Trzymajmy ją w temperaturze pokojowej. Przyda się też choć raz w miesiącu jej „przewietrzenie”, polegające na niczym innym jak rozładowaniu i ponownym naładowaniu.
Kilka porad jak poprawnie eksploatować baterię.
- Zachowujmy pełne cykle ładowania i rozładowania - jeśli pracujemy na baterii a jej zużycie osiągnęło już np. 60% - rozładujmy ją do końca i dopiero wtedy podłączmy zasilacz. Podobnie ładujmy ją zawsze do pełna.
- Przynajmniej raz w miesiącu kalibrujmy baterię - kalibrowanie baterii jest szczególnie ważne, jeśli nasz notebook jest stale podłączony do zasilacza i bateria nie ma okazji pracować.
- Unikajmy źle dobranych zasilaczy - często nieodpowiednie parametry nieoryginalnego zasilacza powodują zakłócenie procesu ładowania baterii. W miarę możliwości korzystajmy więc z tych zasilaczy, które producent dostarcza w komplecie z komputerem. Może się też bowiem zdarzyć, że np. pomimo poprawnej pracy komputera na zasilaczu, bateria nie jest w ogóle ładowana ze względu na niską wydajność prądową zasilacza.
Zapraszamy do przeczytania drugiej części artykułu